sobota, 24 maja 2014

l.joe (teen top) Obrona mojego dobra

~Aniong <3 A więc powracam tym razem ze scenariuszem dla Anonimka który mnie o to poprosił. Mam nadzieje, że się będzie podobać ;*



Siedziałaś przed laptopem i pracowałaś, gdy nagle usłyszałaś dźwięk przychodzącego SMS'a.

Od : Kochanie ;*
Treść : Będę dziś wcześniej w domu i spędzimy razem wspaniały czas ( w sypialni ) ;*

Uśmiechnęłaś się do siebie. Od jakiegoś czasu nie układało się pomiędzy tobą, a L.Joe'em. Zamieszkałaś z nim i niby wszystko było ok, ale przez jego ciągłe próby i twoją nową pracę tylko się od siebie oddaliliście. Czasami miałaś ochotę powiedzieć "DOŚĆ" i odejść, lecz wyskakiwał z właśnie czymś takim. Nie chciałaś by robił to na przymus. Już wcześniej zauważyłaś jego dziwne zachowanie. Od paru dni spał na kanapie w salonie i te jego ciągłe tłumaczenia " ZASNĄŁEM PRZED TELEWIZOREM" , "LUNATYKOWAŁEM" czy " NIE MIAŁEM SIŁY BY DOCZOŁGAĆ SIĘ DO CIEBIE". Myślałaś, że to się tak będzie ciągnęło w nieskończoność. To nie było życie które sobie wymarzyłaś. Wzięłaś do ręki ramkę ze zdjęciem na którym się całowaliście. Przepiękne wspomnienia , lecz jedynie wspomnienia. Kompletnie nie wiedziałaś czy masz się cieszyć z romantycznego wieczoru który się zapowiadał czy jednak to olać. Odstawiłaś ramkę i zamknęłaś laptopa. " Niech to będzie noc której nie zapomni" pomyślałaś i zabrałaś się do pracy. Zaczęłaś sprzątać, następnie poszłaś po zakupy i zrobiłaś wspaniałą kolację. Miałaś nadzieję, że to nie będzie dla ciebie kolejne rozczarowanie. Gdy tylko skończyłaś przygotowywać kolację poszłaś do pokoju by się przebrać. Ubrałaś się w seksowną bieliznę i śliczną czerwoną, lecz obcisłą sukienkę do tego założyłaś wysokie czarne szpilki. usiadłaś w kuchni i czekałaś na L.Joe'a. Czekałaś tak 1h. "SPÓŹNIA SIĘ JAK ZWYKLE" w końcu zrezygnowana powiedziałaś sobie dość. Wzięłaś kartkę papieru i długopis, a następnie napisałaś następujący wierszyk :
Mój chłopcze drogi,
zjesz dzisiaj sam pierogi,
Gdyż nie chcę już dalej czekać,
więc postanowiłam z mieszkania uciekać,
idę w miasto z przyjaciółką,
Ty bądź dalej małą pszczółką,
Która ciągle pracuje,
i mnie zaniedbuje.
___________
Położyłaś wierszyk na stole w kuchni. Następnie poszłaś do sypialni po małą torebkę z złotymi ćwiekami. Chwyciłaś jeszcze w locie czarną skórzaną kurtkę i wyszłaś z mieszkania. Z torebki wyciągnęłaś swój telefon i wykręciłaś numer do przyjaciółki.
-Yeoboseyo ??
- Yoona ?? Mogę cię wyciągnąć na jakąś imprezę ?
- Wiesz która jest godzina ??? przyjedź do mnie to pogadamy coś się stało ?
- Ne, mam już tego dość .
- Chodzi o L.Joe'a  prawda?
- Ne , czuję, że się od siebie oddalamy od kąd zaczęłam mieszkać u niego wszystko się wali.
- Ok to wpadaj napijemy się winka 
- Ok będę za 15 minut.- Rozłączyłaś się ze swoją przyjaciółką. Zawsze wiedziałaś, że możesz na nią liczyć co innego było L.Joe'm. Popatrzyłaś na zegarek w telefonie było już grubo po 22, a ty szłaś pustą uliczką pozbawioną latarni .  Było ciemno i wcale się nie bałaś. przeciwnie ten kto miał ci stanąć na drodze powinien się bać o swoje życie byłaś po prostu niebezpieczna. Weszłaś w ciemną uliczkę i zobaczyłaś jak paru gości bije się z jakimś mężczyzną. Gdy podeszłaś bliżej zauważyłaś twarz L.Joe'a całą we krwi. Dobrze wiedziałaś, że  ćwiczył karate i boks, ale nie mógł wygrać z 5 innymi przeciwko sobie. Krzyknęłaś tylko :
- Nieeeeeeee, zostawcie go ! - gdy paczka odwróciła się ku tobie przeszedł cię dreszcz. Nie wiedziałaś co masz teraz zrobić . Mężczyźnie zaczęli się do ciebie zbliżać. Nagle ujrzałaś jak L.Joe wstaje z ulicy z długim metalowym prętem w dłoni. Zamachną się i uderzył niespodziewających się niczego mężczyzn. Gang upadł i stracił przytomność. Cała oszołomiona tą sytuacją podbiegłaś do ukochanego. 
- Oppa! Wszystko w porządku ? - powiedziałaś drżącym głosem.
- Nie najważniejsze jest to że nie dostali tego co chcieli. - powiedział całując cię w usta.
- Jesteś kochany ...- chciałaś dokończyć, ale zauważyłaś, że szuka czegoś w kieszeni. Wyciągnął  małe czerwone pudełeczko, a następnie otworzył je i zapytał:
-________. Wiem nie układało się nam najlepiej, ale ja cię kocham. Chciałem cię przetrzymać z jednego powodu, by dowiedzieć się ży będziesz zemną do końca. ________ czy zostaniesz moją żoną ?- zapytał pokazując ci prześliczny pierścionek z białego złota i ślicznym brylantem na środku. W środku było wygrawerowane " Love You   your L.Joe "
Założyłaś pierścionek i przytaknęłaś ze łzami w oczach . Pocałowałaś się czule i powiedziałaś :
- Ja ciebie też mój przyszły mężu .
\HyeRi

PS. I jak wam się podoba ??? piszcie w komentarzach <3


piątek, 16 maja 2014

Liebster Blog Award

Serdecznie dziękuję za nominacje do LBA <3 ten tytuł zawdzięczam dzięki 2 wspaniałym dziewczynom Ajce i Dianie z które prowadzą fantastyczny blog O książkach *.* serdecznie polecam (http://wonderlandof-books.blogspot.com/) . A teraz zapraszam na moje odpowiedzi ;D

1.Wolałabyś być piękna czy mądra? Dlaczego ?
Hmm.. Po dłuuuugim zastanawianiu się wybrałabym bycie mądrym. Moim zdaniem uroda przemija, a to co mamy w głowie zostaje na długie lata ;3

2.Podaj cechy, które powinien mieć twój superbohater?
Powinien być zaradny, uczciwy, pomysłowy, pomocny, uczynny i powinien być sobą. No i oczywiście BYĆ!! ( 4ever alone )

3.Motto lub przysłowie które ci się podoba lub często je cytujesz ?
'Umiesz liczyć? To licz na siebie !' , ' Nie ma co się tak angażować, bo i tak odejdzie z wiatrem'

4.Jeśli ktoś nagrywałby film o twoim życiu, Kto miałby Cię w nim zagrać ?
Hahahah.. Hannah Montana .. hahaha.. nie no żartuje czuje, że to może być właśnie Harry z 1D xDD.

5.Co najgorszego jadłaś w swoim życiu ?
Tak. ;DD Rabarbar ;X

6.Dlaczego tak nazwałaś swojego bloga ?
Bo lubię ;3 Chciałam, aby kojarzył się z tematyką ?? o.O

7.Opisz siebie w trzech słowach ?
Szalona, nieobliczalna, jedyna

8.Jeśli mogłabyś mieszkać gdziekolwiek na świecie. Gdzie by to było i dlaczego?
Hmmm... Korea??? Seul ??? Yhhh... takie proste na pewno dostane 7 z tego sprawdzianu xDD
PS. Dlaczego?? Bo koreańczycy VIXX'y , B.A.P, NU'EST, Big Bang. ^^

9.W czym jesteś najlepsza?
W rozśmieszaniu i pocieszaniu ludzi ;B Jak jakiś problem zgłaszajcie się do cioci HyeRi ;3

10.Jeśli mogłabyś być Każdym człowiekiem na świecie przez cały dzień, kogo byś wybrała?
Gayoon z 4Minute. Podziwiam ją za to , że jest sobą. Za to jaki ma wspaniały głos to jak tańczy bawi się melodią i wszystko traktuje na poważnie. Ohhh.. ile ja bym dała za taki los jaki ją spotkał. ^-^


11.Jakie wspomnienie przyprawia cię o dreszcz ?
W sumie to nic mi nie przychodzi do głowy ;C Za każdym razem kiedy miałam jakieś problemy wychodziłam z nich prawie cało xDD




Ok , ok . To teraz ja się pobawię w nominacje . Hmmm. A więc nominuję wspaniałe blogi :
1.http://lovecandoanything-yaoi.blogspot.com/
2.http://kpopopowiadania.blogspot.com/
3.http://kpopowe-love.blogspot.com/

A więc nominowałam jedynie 3 blogi gdyż jakoś nie miałam czasu szukać dalej więc zabawę w pisanie pytanek ( oczywiście piekielnie trudnych) czas zacząć.

1. Czy jak nie zapytamy to zbłądzimy ? Dlaczego ?
2. Co byś zrobiła gdyby twoi rodzice zaproponowali ci wspólne zdjęcie w identycznych strojach ?
3. Skąd drwal z czerwonego kapturka wiedział, że wilk zjadł i babcie i kapturka ?
4. Jaki jest twój ulubiony zespół koreański ?
5. Co byś wolała opluć twojego ulubionego piosenkarza or zwymiotować na scenie przed całą szkołą ?
6. Dlaczego założyłaś swojego bloga ?
7. Ile jest centymetrów z Warszawy do Seulu ?
8. Czy proszek waniliowy to to samo co proszek Wanilinowy ?
9. Jakie jest miejsce do którego najbardziej byś się chciała wybrać ?
10. Mówi się rękami czy rękoma ?


Hah ... miłej zabawy życzę !!
\ HyeRi <3

sobota, 10 maja 2014

New school, love and secret ROZDZIAŁ 5


ANIOONG ~~ Jak się macie ?? Wracam do was z nowiutkim rozdziałem . A więc tak, dałam w zdjęciu T.O.P'a ponieważ ten rozdzialik będzie z nim szczególnie powiązany~^^  Więc zapraszam !!!




Zdenerwowana weszłam do sali. Cały czas krzyczałam w myślach, bo nie maiłam się na kim wyżyć. Po prostu przypominałam wielką burzę która mogła dać początek wielkiej powodzi. Usiadłam na wolnym miejscu nie parząc nawet na sąsiada. Zaczęłam się oburzać i prychać z niezadowolenia. W pewnym momencie usłyszałam tylko :
- Przestań prychać nie tylko ty masz dzisiaj kiepski dzień. Wiem coś o tym w końcu dostałem od ciebie kosza . Pff.. - powiedział chłopak, a ja gwałtownie odwróciłam głowę w jego stronę. Ku mojemu zdziwieniu dosiadłam się do T.O.P'a. Nie wiedziałam jak się zachować.
- Ha sorry nie należę do dziewczyn które lecą na wrednych chłopaków. A do tego jeszcze on! Eh.. ten G-Dragon ja jestem od niego lepsza i mu to udowodnię. - powiedziałam pewnie.
- Co ci zrobił przegrałaś z nim w siatkę czy jak. Nie przejmuj się tym on naprawdę dobrze gra więc ...- nie pozwoliłam mu dokończyć.
- Ale to ja wygrałam w siatkę i on powiedział, że dał mi fory yhh.. co za frajer.- zaczęłam narzekać na chłopaka. Sama nawet nie wiedziałam jak to możliwe że żale się takiemu człowiekowi jak T.O.P. 
- Serio ? Wygrałaś z nim ?? Ha naprawdę jesteś wyjątkowa mówił tak. - uśmiechnął się do siebie 
- Co o co ci chodzi ?? Kiedy tak mówił.?- zaczęłam zadawać pytania.
- Dziś na przerwie obiadowej on miał takie przeczucie. Znając jego pewnie się o coś z tobą założył. Tylko pytanie o co .
- Bitwa taneczna i wokalna jutro na stołówce. - powiedziałam rozmyślonym głosem
- No to powodzenia wątpię żebyś wygrała 
- Chyba że z twoją pomocą - powiedziałam podchwytliwie 
- Chcesz, abym z tobą śpiewał i tańczył może Trouble maker ? Co ?- powiedział rozbawiony 
- Czemu nie to nawet całkiem dobry pomysł. - powiedziałam patrząc się na niego z chytrym uśmiechem - mógłbyś mi pomóc??
- Hmm.. Dragon to mój przyjaciel z drugiej strony .. OK to wpadnij dzisiaj do mnie do domu mam sale na takie właśnie próby taneczne- powiedział zapisując mi adres na kartce. - Chociaż o której kończysz ?? - zapytał podejrzliwie 
- O 15. - odpowiedziałam bez dłuższej chwili namysłu 
- No to zabierzemy się razem pojedziemy od razu do mnie a później odwiozę cię do domu.- Powiedział uśmiechając się do mnie. Po lekcjach tak jak obiecał czekał na mnie przed szkołą na czerwonym motorze z wygrawerowanym złotym inicjałem C.S.H. Zdziwiło mnie to trochę, lecz zarówno to mogła być nazwa motoru albo inicjały jego ojca. Założyłam kask i poczułam te wszystkie spojrzenia uczniów szkoły. 
- Chwyć się mnie mocno w pasie. - powiedział T.O.P zapalając motor. Tak jak powiedział zrobiłam to i przytuliłam się mocno do jego pleców . Poczułam się dość nie dziwnie. Przytulałam się do obcego mężczyzny, lecz poczułam się tak jakoś inaczej jakby szczęście mnie przepełniało. Kompletnie nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Gdy dojechaliśmy na miejsce przed moimi oczami ukazał się wielki dom z basenem i pięknym ogrodem. Na podjeździe na którym stanął motorem była położona piękna biała kostka nie taka zwyczajna lecz inna od tych które już wcześniej widziałam. Postanowiłam ściągnąć kask lecz zamek się zacioł.
- Poczekaj ten zamek dość często się zacina daj pomogę ci. - powiedział z miłym i czarującym uśmiechem na ustach. Podszedł do mnie i zaczął odpinać kask. Popatrzyłam na jego piękną cerę i w jego piękne głębokie oczy. Nie spuszczając wzroku z moich oczu zdjął kask z mojej głowy. Zbliżył się do moich ust tak blisko, że wystarczyło podsunąć głowę jedynie o 1 cm by złożyć na jego ustach soczysty pocałunek. Zamknęłam oczy, a on  .....
\Hye Ri 
PS. Tak wiem w takim momencie no cóż trzeba jakoś wzbudzić w was to zniecierpliwienie. <3 Piszcie jak wam się podobał rozdział. Mam jedynie nadzieje, że was nie zawiodłam ;)

piątek, 25 kwietnia 2014

New school,love and secret ROZDZIAŁ 4




Aniong~~! Jak się macie?? Powracam do was z nowiutkim rozdzialikiem o Big Bang'u. Zapraszam ^^







- TO...TO..- nie mógł nic powiedzieć.
- Co się stało znasz tą kobietę ?? Oppa no mów. Muszę ją znaleźć i poznać zapytać się dlaczego mnie zostawiła bez żadnej walki . OPPA! - krzyknęłam na chłopaka który dopiero się ockną.
- Yyy.. Nie nie znam tej kobiety. - powiedział odwracając wzrok. Na jego twarzy widać był przerażenie. Jak zwykle uśmiechnięta i rumiana buzia zamieniła się w bladą i przestraszoną maskę. Do klasy weszła nauczycielka. Nasza rozmowa ucichła, ale i tak nie zamierzałam odpuścić on coś wie tylko nie chce powiedzieć.
Po skończonej lekcji chłopak wyszedł pierwszy z klasy, a ja zaraz za nim
-Oppa! Znasz tą kobietę ja to wiem . - powiedziałam zatrzymując go za rękę
- Nie nie znam jej już ci mówiłem Ri.!- wykrzyczał mi prosto w twarz - ale ku woli ścisłości powiedz mi czy twój tata to nie jest przypadkiem no wiesz tak hipotetycznie rzecz biorąc wysokim szatynem o zielonych oczach przechodzących w brąz?? - zapytał podejrzliwie
- Ne skąd ty to wierz. Oppa czy to może być możliwe ?? Masz drugą część zdjęcia ?? - zapytałam łapiąc się za naszyjnik, Poczułam jak szybko bije mi serce.
- Nie tak jakoś zapytałem. Jeżeli ty jesteś moją siostrą to ja jestem gejem. - powiedział szepcząc.
- Co powiedziałeś ??- poprosiłam o powtórzenie.
-Je.....- Nagle rozległ się głos dzwonka, a Dae Sung zaczął krzyczeć, lecz gdy dźwięk ucichł usłyszałam - JESTEM GEJEM! - wykrzyczane na cały korytarz. Nagle uczniowie zaczęli się obracać w naszą stronę. Byłam zaszokowana tą wiadomością. "To dobrze, że mi o tym mówi, ale znamy się tylko parę godzin nie za wcześnie na takie wyznania? " pomyślałam patrząc się na niego niepewnie.
- Okey, rozumiem nie musisz tak krzyczeć.- chłopak znowu pobladł. Zrobił tylko wielkie oczy porozglądał się dookoła i gdy w końcu dotarło to do niego co powiedział odwrócił się napięcie i poszedł do klasy z koreańskiego. Poczułam się obserwowana więc ruszyłam w stronę szatni z WF'u. Po przebraniu się weszłam na dużą sale do siatki razem z innymi uczniami wraz z G-Dragonem. Stanęliśmy w rozsypce. Po krótkiej rozgrzewce nauczyciel kazał dobrać się w pary i wziąć piłki do siatkówki. Wtedy to właśnie podszedł do mnie JiYong i zapytał :
- To co będziesz ze mną ćwiczyć. - zapytał z uwodzicielskim uśmiechem
- Jasne tylko sobie rączek nie połam, bo mówią, że dość mocno atakuje. - powiedziałam  podając mu piłkę. Zaczęliśmy odbijać sposobem górnym, później dolnym w końcu przeszliśmy do ataku .
- HyeRi twoja kolej, zobaczymy jak atakuje nasza nowa zdobycz. - powiedział nauczyciel lekceważącym głosem. Zebrałam się w sobie i uderzyłam piłkę tak mocno, że stojący na przyjęciu G-Dragon przewrócił się od mocy uderzenia. Wszyscy się na mnie poparzyli. Czułam, że dopięłam swego. Po skończonej lekcji udałam się do kolejnej sali. Przynajmniej taki miałam plan. Gdy starałam się iść w stronę sali zaczepił mnie JiYong.
- Ej, to wszystko było specjalnie. - powiedział z tryumfem w głosie
- Cóż takiego było specjalnie? To , że się przewróciłeś czy to, że gram o 100x lepiej od ciebie? - zapytałam
- Ha ty grasz lepiej ode mnie? - zaśmiał się - jak chcesz mogę z tobą stoczyć bitwę na każdym polu.
- OK. To bitwa na śpiew i taniec ulubionego zespołu. Co ty na to?
- Wspaniale! - wykrzyczał- zmiotę cię ze sceny więc uważaj. Jutro na długiej przerwie na stołówce. Tylko nie wyskocz z jakąś piosenką typu "KO KO EURO SPOKO". - zaśmiał się z pogardą.
- Oj sorry tak bardzo chciałam to zaśpiewać, a ty tak bez niczego depczesz moje marzenia.- powiedziałam sarkastycznie pokazując spływającą łezkę palcem. Odwróciłam się napięcie i ruszyłam w stronę klasy.
\Hye Ri
PS. I jak wam się podoba ??? Piszcie na dole :* <3

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

New school, love and secret. ROZDZIAŁ 3




Aniong~~ ! Przepraszam, że tak późno i przepraszam za błędy interpunkcyjne, gdyż musiałam pisać opowiadanko na komie. Jeszcze raz przepraszam i zapraszam mam nadzieje że wam się spodoba ^o^






Poczułam się dziwnie. Dookoła cisza, a przede mną nieznajomy chłopak który kogoś mi przypominał. Jakbym go już gdzieś wcześniej widziała. Nagle usłyszałam głos KiNim i stanęłam na równe nogi.
- Mianhae, nie zauważyłam cię. - spuściłam wzrok. Poczułam, że oblewa mnie czerwony rumieniec.
- Jest OK. Nic się nie stało. Nie pokaleczyłaś się, prawda? - zapytał z przejęciem w głosie.
- Nie. jeszcze raz przepraszam.
- Nie ma za co. Jestem Dae Sung. A ty?- podał mi rękę i uśmiechnął się czule.
- HyeRi. Miło mi cię poznać. - odwzajemniłam uśmiechem.
- Co teraz masz ?? Może mógłbym cię odprowadzić, żebyś nie zrobiła sobie krzywdy. - powiedział delikatnie uśmiechając się do mnie.
- Ne, mam teraz angielski w ...- nie dał mi do kończyć.
- W sali pani YungSin?? - zapytał z szeroko otwartymi oczami.
- Tak. Ponoć to rozszerzony poziom.- powiedziałam dalej się rumieniąc.
- Naprawdę? Ja też mam teraz tam lekcje. Co za niespodzianka. Chodź ze mną poznasz chłopaków w końcu jesteś tu nowa.- wziął mnie za rękę i pociągną do "prywatnego" stolika grupki chłopaków. Siedzieli rozmawiając dość wesoło oprócz T.O.P'a któremu wcześniej dałam kosza. Zaczęłam się wyrywać, ale był silniejszy.
- Chłopaki słuchajcie to jest HyeRi. Ta nowa uczennica. Ja już ją polubiłem. Proszę bądźcie dla niej mili. - powiedział i zauważyłam, że popatrzyli się na mnie z miłymi uśmiechami oprócz G-Dragona i T.O.P'a.
-Taa, miła chociaż? Nie odejdź stąd to nasz... - przerwał T.O.P'owi Dae Sung.
-T.O.P ogarnij się nie każda dziewczyn chce chodzić z wrednym człowiekiem. -popatrzyliśmy się na siebie z uśmiechem. Nie wiem dlaczego ale miałam wrażenie, że znamy się od dzieciństwa. - chodź Ri idziemy - powiedział z rozbawieniem w głosie Gdy odeszliśmy parę kroków od stolika chłopak zaczął zadawać mi pytania. Był bardzo miły i uprzejmy dobrze wychowany, lecz cały czas miałam to dziwne wrażenie, że go znam. 
- Opowiedz mi coś o sobie. Skąd jesteś ? - zapytał grzecznie i uprzejmie.
- Jestem w połowie polką w połowie koreanką. Przeprowadziłam się tutaj z tatą ze względu na jego przeszłość. - ściszyłam głos .
- O naprawdę opowiedz mi o tym o ile możesz. Też pochodzę z rozbitej rodziny wychowuje mnie mama która rozstała się z moim ojcem jak  byłem malutki. Też jestem polakiem po części tylko nie mów nikomu. Ponoć to prawda, ale kto wie.- uśmiechną się pod nosem 
- Tatuś w młodości przyjechał do Korei za pracą poznał tutaj wspaniałą kobietę w której się zakochał. Po krótkim czasie ożenił się z nią i ona zaszła w ciążę. Następnie pokłócili się i rozstali. Po moich narodzinach tata zabrał mnie matce i wyjechał do polski. Tam się wychowywałam, rosłam, uczyłam i dojrzewałam, aż w końcu stwierdził, że chce wrócić i wziąć rozwód z tą kobietą, iż nie chce jej trzymać z dala od innych mężczyzn. W głębi serca dalej ją kocha ja to wiem - powiedziałam ściskając medalik z moim imieniem po koreańsku.
- Jejku wspaniała historia, ale że ty nadal pamiętasz o języku koreańskim i kulturze tu panującej to jest jakiś cud. - powiedział ze zdumieniem w głosie. 
- w domu zawsze mówiliśmy po koreańsku, by nie zapomnieć o języku i kulturze oraz dodatkowo z własnej woli zapisałam się na zaawansowany kurs języka koreańskiego i angielskiego. - powiedziałam patrząc się w jego głębokie oczy.
- Ri mam prośbę. Czy mogłabyś do mnie mówić oppa będzie to dla ciebie prostsze. - uśmiechną się do mnie koreańczyk.
- Nee, Oooooppaa~~ - powiedziałam niepewnie zalewając się w rumieńcem. Nagle usłyszeliśmy dźwięk oznaczający koniec przerwy. Weszliśmy do sali usiadłam w ławce razem z Dae Sung'iem. Wyłożyłam na blat stołu podręczniki i zeszyt do angielskiego z którego wysunęła się połówka zdjęcia z postacią mojej mamy. Chłopak wziął do ręki to zdjęcie i zaniemówił. Całkowicie zbladł jakby zobaczył ducha. 
- O moje zdjęcie. Coś się stało oppa? - popatrzyłam się na niego z niepewnością
- TO... TO.. - nie mógł nic powiedzieć dalej. Po prostu się zaciął.
\HyeRi

PS. I jak te moje opowiadanka ??? Można je strawić ??? Piszcie w komentarzach czy wam się podoba ;*

piątek, 28 marca 2014

New school,love and secret. ROZDZIAŁ 2

Aniong~~ ^^ . Kolejny rozdział już dostępny. Mam nadzieję, że wam się podoba. Zapraszam !




Wyszłam z klasy otoczona grupką dziewczyn zafascynowanych polskimi słowami do których mnie zmusiły. Nie wiedząc już co mam im jeszcze powiedzieć zaczęłam opowiadać o Polsce i swojej rodzinie . Nie rozumiały ani słowa. Zaczęłam się śmiać z ich dziwnych wyrazów twarzy. Nagle poczułam lekkie popchnięcie i zauważyłam jak pewna dziewczyna się przewraca. Od razu chciałam jej pomóc wstać, lecz usłyszałam męski głos mówiący do tej dziewczyny:
- Nie widzisz jak leziesz?? Włazisz cały czas w obce ci osoby, a tak się składa, że oto ta dziewczyna ma większe prawa w tej szkole niż ty! - odwróciłam się i zauważyłam tych samych chłopaków którzy przerażają całą tą szkołę. Dlaczego tak pomyślałam? To proste. Szkolny korytarz zaraz zamilkł, gdy jeden z grupki zaczął obrażać tą dziewczynę. Popatrzyłam na nich z pogardą i podeszłam do plugawego głupka.
- A ty co??? Nigdy na nikogo nie wpadłeś ? Jesteś taki idealny?? - zapytałam się chłopaka który krzyczał na cicho płaczącą teraz dziewczynę. - Kim wy tak w ogóle jesteście? Jeżeli wam się coś nie podoba zatrzymajcie to dla siebie, a nie ogłaszacie to całemu światu. Ja mam tak samo równe prawa jak i ta dziewczyna. A tak poza tym to nie wiem czy wiecie, ale chyba nie zauważyłeś, że jesteś uciapany długopisem na nosie. I jeszcze jedno nie możecie poniżać ludzi. Nie jesteście przez to fajni tylko głupi. - Prychnęłam im w twarz i podeszłam do zapłakanej dziewczyny. Podałam jej rękę, lecz mój nadgarstek został złapany przez jednego z chłopaków. Szarpnął mną, aż odwróciłam się napięcie. 
-Yahh... Laska, gdy jesteś taka ostra dla nas jeszcze bardziej mnie podniecasz. Chodź zjesz z nami obiad porozmawiamy przy prywatnym stoliku i odseparujemy się od tych plebsów. W końcu zaczniesz w tej szkole życie na poziomie. - uśmiechną się do ciebie niebiesko włosy chłopaka. Gdy puścił moją rękę uśmiechnęłam się znacząco podniosłam dłoń do jego twarzy. Pogładziłam nią jego policzek i przybliżyłam swoje usta do jego. Dzieliło nas niecałe 2 cm.
- Honey. - wyszeptałam - ani ja, ani ty nie jesteśmy szlachtą. To nie średniowiecze. Liczcie się bardziej ze słowami, bo na drugi raz nie będę taka miła. Powiem tak nie umawiam się z bez mózgami . Wolę iść z tymi "plebsami" jak to mówicie i porozmawiać o ciekawych i edukujących sprawach, nie o nudnych i pozbawionych jakiejkolwiek refleksji pierdołach. - rzuciłam chłopakowi szydercze spojrzenie. Odwróciłam się do siedzącej dziewczyny i podałam jej rękę. Popatrzyła się na mnie swoimi zapłakanymi oczami i z niepewnością powiedziała:
- Nie przejmuj się mną, jestem nikim - zrobiło mi się jej żal. Uklękłam przy niej i powiedziałam :
- Każdy jest kimś tylko siebie nie docenia. Nie przejmuj się tymi idiotami. Jestem HyeRi, a ty?
- Wou KiNim. - odpowiedziała cicho
- Miło cię poznać chodź pójdziemy coś zjeść - zaproponowałam i pomogłam jej się podnieść 
-Dziwka. - wysyczał przez zęby niebiesko włosy chłopak. Chcąc nie chcąc usłyszałam to słowo 
- Grzeczniej chłopczyku, bo pożałujesz. 
- Hyung - powiedział jeden z grupki. Wydawał mi się najbardziej rozgarniętym i najmilszym z całej bandy.- nie obrażaj jej czym ona ci zawiniła ? Mianhae za niego nie przejmuj się tym co on mówi jestem Tae Yang, a to jest T.O.P. Jeszcze raz przepraszam. - chłopak był rozsądny i inteligentny to mi się podobało. Chwyciłam KiNim za rękę i poszłyśmy na stołówkę. Stanęłyśmy w kolejce po jedzenie, a następnie zaczęłyśmy szukać wolnego miejsca w jadalni. Gdy ujrzałyśmy wolny stolik ruszyłyśmy w jego kierunku. Zajęłyśmy miejsca i zaczęłyśmy rozmawiać.
- Ty jesteś Polką ??
- Ne, słuchaj mogłabyś mi opowiedzieć coś o tych chłopakach którzy się do mnie tak przyczepili kim są i dlaczego tak cię traktują.
- Ehh.. chodzi ci o Big Bang..- powiedziała bez natchnienia
- Hmm... że jak ?
- Big Bang. Tak nazywa się ta grupka. Jej liderem jest Ji Yong zwany G-Dragonem, jego najlepszym przyjacielem jest Tae Yang. Jest najmilszy z całej grupki. Ten z niebieskimi włosami to T.O.P. Musiałaś mu wpaść w oko, bo podszedł do ciebie i zaprosił cię do zarezerwowanego stołu. Jest najbardziej narwany. Ten w blond włosach to Dae Sung jest prawdziwą duszą towarzystwa. Można go przekupić jedzeniem. Uwielbia opowiadać kawały i wręczać pluszaki, lecz potrafi udawać taką prawdziwą poker face. Ten ulizany to Seung Ri ponoć jest gejem, ale tak do końca to chyba nikt nie wie . To właśnie jest całe Big Bang. Rządzą całą szkołą więc lepiej się z nimi zaprzyjaźnić niż mieć za wroga. Ja ci to mówię . 
- Hmm.. to nie może tak dalej być. Musimy coś z tym zrobić. Eh.. idę odnieść talerz - wstałam nie patrząc się dookoła i wpadłam na Dae Sung'a. Talerz upadł z hukiem na ziemię, a cała szkoła patrzyła się na mnie i Dae Sung'a, który podtrzymywał mnie za plecy. Prawie leżałam na jego ręce, a od moich ust do ust Dae Sung'a dzieliło mnie parę milimetrów.
\HyeRi

Ps . I jak kolejna część ?? Piszcie w komentarzach <3

środa, 26 marca 2014

BIG BANG- New school, love and secret ROZDZIAŁ 1

Aniong ^^  Powracam do was tym razem z nowym opowiadankiem. Mam nadzieję, że będzie się wam podobał tak jak scenariusze. Jeśli macie jakieś zamówienia piszcie w komentarzach. A teraz zapraszam ! ~~


Pierwszy dzień w nowej szkole nie zapowiadał się łatwy. Weszłam pewnym krokiem do szkoły. Szłam rozglądając się po nieznajomych twarzach. W końcu znalazłam salę w której miały się odbyć zajęcia z matematyki. Cieszyłam się, bo zaczynałam od przedmiotu w którym czułam się nieograniczona. Rozległ się dźwięk dzwonka, a wraz z nim weszło 5 chłopaków. Lider tej grupki uśmiechnął się do mnie. Wydawał się miły, lecz gdy klasa zauważyła zachowanie chłopaka od razu zaczęła plotkować. Jeden z nich stanowczym głosem krzykną :
- Cisza, albo tego pożałujecie gnojki ! - uderzył pięścią w blat ławki. Zapadła cisza. Widać było strach w oczach uczniów. Lider podszedł do mnie i oparł się o moją ławkę.
- To ty jesteś ta nowa? - Zadał mi pytanie i uśmiechnął się złośliwie.
- Ne, jestem HyeRi, a ty? - uśmiechnęłam się i podałam mu lewą rękę jako znak przywitania. Chłopak zaśmiał się szyderczo.
-Mała ja tutaj rządzę nie zapomnij. Jestem Ji Yong, ale mówią na mnie G-Dragon. - usiadł koło mnie na krześle bez pytania i objął mnie ramieniem. - Yah..co ty robisz ?? Nie dotykaj mnie zrozumiałeś. - powiedziałam zirytowana ściągając jego rękę ze swojego ramienia. Zauważyłam, że jego koledzy zaczęli się śmiać, zaś Ji Yong popatrzył na nich złowieszczym wzrokiem. Wstał i krzyknął do swoich kolegów. - Ta laska ma już u mnie przewalone. Z czego wy się tak śmiejecie? - popatrzyła na nich ze złością. Usiadł ławkę dalej wraz ze swoją "brygadą".- a właśnie zapomniałbym. Podaj mi swój numer. - zapytał się grzecznie.- Jasne, tylko weź coś do pisania - chłopak wyciągnął telefon i zaczął nasłuchiwać, aż powiem ciąg szalenie ważnych cyferek.- No to pisz "9 9 7" - powiedziałaś i uśmiechnęłaś się do niego złośliwie. " NIECH SOBIE NIE MYŚLI, ŻE JESTEM TAKA PIERWSZA LEPSZA". Zaczęłaś wyciągać książki, gdy do sali weszła nauczycielka i przywitała się.- Dzień dobry wszystkim. -powiedziała miłym ciepłym głosem idealnie pasującym do okrągłej twarzy okalanej prostą, czarną grzywką. Włosy miała spięte w kok na czubku głowy. Jej alabastrową cerę dopełniały duże ciemne oczy za szkłami okularów, mały lekko zadarty nos, i czule uśmiechające się usta.- widzę, że mamy nową koleżankę w klasie. Wyjdź na środek, przedstaw się, i opowiedz czym się interesujesz.-Kobieta posłała mi miłe spojrzenie. Wstałam z uśmiechem na ustach i podeszłam do nauczycielki.- Witam nazywam się Lee HyeRi. Przeniosłam się tutaj z Polski, stąd ten mój inny wygląd i akcent. Już od małego uczyłam się koreańskiego, dlatego nie mam z nim problemu. Interesuję się muzyką i tańcem ... - chciałam dokończyć, ale nauczycielka przerwała mi w środku zdania.- O naprawdę ? A mogłabyś coś nam zaprezentować? - zapytała błagającym wzrokiem. Pokiwałam głową na zgodę i zaczęłam przypominać sobie parę układów i piosenek w końcu zdecydowałam się na nową piosenkę SNSD - Mr.Mr. Świetnie pamiętałam układ i każde słowo. Zaczęłam śpiewać i tańczyć. Poczułam się obserwowana nie tylko przez nauczycielkę jak i przez uczniów, ale również przez G-dragona. Widziałam, że uważnie śledzi każdy mój ruch. Chłopak wydawał się być naprawdę miły, lecz jego zachowanie budziło dużo wątpliwości co do jego osobowości. Po skończeniu ukłoniłam się z uśmiechem i zobaczyłam, że klasa na czele z Ji Yong'iem. Poczułam się doceniona. Cała klasa zaczęła mi gratulować talentu i prosić o powtórzenie układu. - Wspaniale się poruszasz. Z taką łatwością śpiewasz, że aż chce się słuchać. Dziękujemy za wspaniały występ. Usiądź i zobaczymy co potrafisz z matematyki. A właśnie jestem Kim RionDeah; jestem dyrektorką tej szkoły. - kobieta uśmiechnęła się do mnie. Otworzyłam szeroko oczy z niedowierzania. Nie wiedziałam co mam robić. Lekcja minęła dość szybko. Poznałam klasę, lecz cały czas zastanawiałam się kim jest tak naprawdę G-Dragon i jego świta.

\ HyeRi 

PS. I jak wam się podoba?? Piszcie, bo wasze komentarze najbardziej motywują mnie do dalszego pisania. ^^